INCLUSIVE LANGUAGE

27 lipca 2020 | Autor:

Czy wydawało Wam się kiedyś, że takie zwroty, jak kaleka czy przykuty do wózka to typowo polskie określenia? Niestety nie, w języku angielskim również są używane. Jednak podobnie jak w Polsce, także w krajach anglojęzycznych zwraca się coraz większą uwagę na język włączający (ang. inclusive language).

Słowa mają znaczenie – mogą dzielić, poniżać, kategoryzować, dehumanizować albo okazywać szacunek i stawiać na fakty, nie oceniać.

Przyjrzyjmy się kilku najpopularniejszym określeniom, których używać nie należy, i ich odpowiednikom, które warto wprowadzić do codziennego użytku, zarówno po polsku, jak i po angielsku.

Zacznijmy od wspomnianego kaleki, czyli ang. cripple, który może znaczyć też połamaniec, chociaż tutaj podstawowym słówkiem będzie ang. crock. Kolejnym popularnym określeniem, ale miejmy nadzieję, że już niedługo, jest ang. invalid. Słówko to jest absolutnie nieodpowiednie nie tylko dlatego, że oznacza inwalidę, ale jako przymiotnik oznacza też nieważny, nieprawomocny, ułomny i może być użyte w zupełnie innym kontekście. Możemy np. powiedzieć komuś, że jego argument w dyskusji jest invalid, to znaczy błędny. Język kształtuje rzeczywistość i buduje sieć skojarzeń, dlatego zwracajmy uwagę na to, co mówimy. Do kompletu brakuje nam jeszcze określenia upośledzony, czyli ang. handicapped, które oznacza każde ograniczenie sprawności, od złamanej nogi do porażenia czterokończynowego. Przy czym, jeśli ktoś ma złamaną nogę, czyli niesprawność czasową, to już nie używa się określenia ang. disabled, które oznacza niepełnosprawny. Zresztą, to określenie też jest uznawane za nieodpowiednie, ponieważ niepełnosprawni to termin zbiorowy (ang. collective term). Najlepiej używać określenia ang. disabled people, czyli osoby niepełnosprawne, bądź ang. people with disabilities, czyli osoby z niepełnosprawnościami (lub odpowiednio ang. person, gdy mówimy o jednej osobie). Podkreślamy tym samym, że to są osoby, ludzie, podmioty, a nie tylko zbiór o jednej charakterystyce niepełnosprawni.

Coraz większy sprzeciw budzi też określenie ang. wheelchair-bound, czyli przykuty do wózka. Wózek jest często uznawany za ograniczenie, tymczasem to właśnie wózek pozwala wielu osobom z niepełnosprawnościami na poruszanie się i aktywne życie – podjęcie studiów czy pracy, robienie zakupów, uprawianie sportów i in. Jeśli więc chcemy wskazać, że ktoś porusza się na wózku, użyjemy właśnie tego określenia tj. ang. wheelchair user. Stwierdzamy tym samym fakt, że ktoś porusza się za pomocą wózka, a nie oceniamy, że jest do niego przykuty (a więc unieruchomiony, ograniczony, obezwładniony – innymi słowy jego sytuacja jest zła). Przy okazji – chodzik to ang. walker. Podobnie unikajmy oceniania, że ktoś ma niepełnosprawność, a więc cierpi. Zamiast powiedzieć, że ktoś cierpi z powodu mózgowego porażenia dziecięcego, ang. suffers from cerebral palsy, powiedzmy po prostu, że ktoś ma mózgowe porażenie dziecięce, ang. has cerebral palsy. Ktoś stwierdzi, że ‘ale przecież tak się tylko zwyczajowo mówi, że ktoś cierpi na…’ – znów powtórzmy, że język kształtuje rzeczywistość i utrwalanie powiązania niepełnosprawności z cierpieniem, utrwala też nasze spojrzenie na osoby z niepełnosprawnościami, jak i ich obraz samych siebie.

Patroni i partnerzy